ORLEN OIL Partnerem Technicznym Driftingowych Mistrzostw Polski. Mówimy „sprawdzam” olejom silnikowym testowanym w najtrudniejszym warunkach.

0001-01-01
Marka ORLEN OIL oficjalnie ogłasza wejście w świat profesjonalnego driftingu jako partner Driftingowych Mistrzostw Polski (DMP). Oleje silnikowe produkowane w polskich rafineriach, przejdą ekstremalne testy, wspierając rywalizację w 4 rundach Mistrzostw w Warszawie, Katowicach, Radomiu oraz Poznaniu.

Drifting przeszedł w ostatnich latach spektakularną drogę, ewoluując z niszowej pasji
w pełnoprawny, profesjonalny motorsport, który wypełnia stadiony w całej Europie. Strategiczne zaangażowanie ORLEN OIL w tę dyscyplinę to dowód na to, że polska technologia smarowa jest gotowa na najbardziej ekstremalne wyzwania.

Bez kompromisów pod maską

Według Anny Ruszczak, Dyrektor Biura Marketingu Operacyjnego w ORLEN OIL, obecność marki na torach DMP to coś więcej niż standardowy sponsoring. To realna deklaracja jakości i poligon doświadczalny dla produktów.

„Jako ORLEN OIL podjęliśmy strategiczną decyzję, by wejść w wymagający świat profesjonalnego driftingu. Nasza obecność to deklaracja, że tam, gdzie technologia musi działać bez kompromisów, my dostarczamy rozwiązania sprawdzone w najbardziej ekstremalnych warunkach” – podkreśla Anna Ruszczak. W drifcie mówimy „sprawdzam” poddając nasze produkty realnym testom i najwyższym obciążeniom na torze. Tę jakość i niezawodność docelowo przekazujemy każdemu kierowcy.

Głos Ambasadora: Silnik nie może zawieść

Kluczową postacią projektu jest Jakub Przygoński – jeden z najbardziej utytułowanych polskich kierowców rajdowych i driftingowych, a zarazem Ambasador marki ORLEN OIL. Jako wieloletni zawodnik startujący w najtrudniejszych rajdach świata i zawodach driftingowych, doskonale rozumie wagę niezawodności podzespołów.

Zawodnik podkreśla, że w tym sporcie margines błędu dla technologii nie istnieje:

„Patrzę na drifting z dwóch perspektyw: jako kierowca i jako ambasador polskiej marki olejowej. Widzę sport działający na granicy możliwości i produkt, który musi sprostać wymaganiom. Na torze wszystko dzieje się błyskawicznie – jedziesz bokiem 150 km/h, metr od ściany. W takich momentach kierowca może popełnić błąd, ale silnik – nie” – mówi Jakub Przygoński.

Technologia sprawdzona na najwyższych obrotach

Współczesne maszyny driftingowe to konstrukcje o mocy sięgającej 1000 koni mechanicznych, budowane z dbałością o każdy detal. Piotr Turuk, Dyrektor DMP, zaznacza, że zaufanie do produktów takich jak olej Max Power jest fundamentem sukcesu. Jeśli produkt sprawdza się w driftingu, oznacza to, że poradzi sobie w każdych warunkach drogowych.